Bardzo szybki rozwój nowoczesnych technologii sprawia, że coraz więcej zadań powierzamy maszynom. Dotyczy to nie tylko fabryk i zakładów produkcyjnych, ale też naszych domów. Kto wyobraża sobie teraz życie bez pralki, zmywarki, robota kuchennego czy odkurzacza? Wszystkie te urządzenia ułatwiają nam życie, wyręczają nas w żmudnych domowych pracach i pozwalają zaoszczędzić cenny czas, a te nowoczesne - także energię. Jednak wszystkie trzeba też uruchomić, zaprogramować, wyłączyć... Ale czy trzeba to robić osobiście?

Wyobraźmy sobie, że wracając z pracy wysyłamy za pomocą naszego smartfona sygnał do domu, żeby zapalił światło przed wejściem, zrobił kawę z ekspresu i nalał wody do wanny... A w dodatku włączył pralkę i wysłał nam listę zakupów na podstawie tego, co zostało w lodówce. Brzmi jak science-fiction? Niekoniecznie. Tak właśnie działają domy inteligentne, które w dodatku już istnieją i są coraz bardziej popularne.

Oczywiście, wersja z nalewaniem wody do wanny i wysyłaniem listy zakupów wciąż należy do tych najdroższych i najmniej dostępnych, ale normą staje się już sterowanie oświetleniem za pomocą telefonu, czy automatyczne dopasowywanie się intensywności ogrzewania do warunków zewnętrznych oraz trybu życia domowników.

Te nowoczesne rozwiązania służą nie tylko naszej wygodzie, ale też mają na celu oszczędzanie energii, zmniejszenie emisji zanieczyszczeń i zwiększenie funkcjonalności i efektywności budynku. Można to łatwo wytłumaczyć na przykładzie oświetlenia: jeśli mamy wrócić późno, to nie musimy zostawiać światła włączonego przed wejściem już rano - zrobimy to zdalnie. Na smartfonie możemy też sprawdzić, czy w innej części domu nie zapomnieliśmy zgasić światła i również zdalnie je wyłączyć. Możemy ustawić czujniki, które samoistnie będą wyłączały światło, jeśli nie wykryją ruchu przez określony czas.
Na podobnej zasadzie można zaprogramować ogrzewanie. Po co dom ma się grzać cały dzień i marnować energię, jeśli możemy ustawić ogrzewanie tak, że będzie intensywniejsze np. rano, kiedy wstajemy, a później po powrocie pierwszego domownika. Można też zwiększyć ogrzewanie tylko w określonych partiach domu: jeśli wieczory spędzamy w salonie, to w reszcie domu nie musi być aż tak ciepło.

Rozpowszechnienie się tych nowoczesnych rozwiązań powoduje również zmniejszanie się ich ceny. Dlatego, budując lub remontując swój dom, warto zastanowić się nad ich zastosowaniem, bo oprócz naszej wygody, zapewnią nam one oszczędność oraz przyczynią się do ochrony środowiska.